
JAWORNIK, RZESZÓW. Z sześciu osób uczestniczących w wypadku cztery już zmarły, a dwie znajdują się w ciężkim stanie.
W szpitalu zmarła 21-letnia pasażerka opla, który pod Jawornikiem zderzył się z bmw. To czwarta ofiara tego tragicznego wypadku. Na miejscu zginęło trzech młodych chłopaków z Sanoka. Śledztwo prowadzone jest pod kątem spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.
Do wypadku doszło 16 października. Z pierwszych policyjnych ustaleń wynika, że do tragedii przyczynił się kierowca bmw (w aucie podróżowało trzech mężczyzn), który, jadąc od strony Rzeszowa do Sanoka, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie czołowo zderzył się z oplem (w pojeździe oprócz kierowcy jechały dwie pasażerki) jadącym od Sanoka w kierunku Rzeszowa. Na miejscu zginęło trzech mężczyzn z bmw – mieszkańców Sanoka. Trzy osoby z opla trafiły do szpitala. Niestety, jedna z kobiet zmarła w ostatnią niedzielę. – We wtorek odbyła się sekcja zwłok, która ma dać odpowiedź na pytanie o przyczyny śmierci 21-latki – powiedziała nam Ewa Romankiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Wyniki sekcji zwłok kobiety mają być znane w listopadzie, podobnie badania trzech młodych mężczyzn z Sanoka, którzy zginęli, jadąc bmw. W ich przypadku istotne będą wyniki toksykologii, które dadzą odpowiedź na pytanie, czy w chwili wypadku byli pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
– W najbliższym czasie ruszą przesłuchania świadków, także kierowcy i pasażerki opla, jeśli ich stan zdrowia na to pozwoli. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, aby to kierowca opla miał doprowadzić do tragedii. Jeśli w toku śledztwa te ustalenia się potwierdzą, sprawa zostanie najprawdopodobniej umorzona z powodu śmierci sprawcy wypadku – mówi Ewa Romankiewicz,
Martyna Sokołowska


