
RZESZÓW, PODKARPACIE. Reforma KAS dotknie ok. 3,5 tys. osób na Podkarpaciu.
Wszystko wskazuje na to, że Urząd Celno-Skarbowy, który powstanie na bazie Izby Celnej i Urzędu Kontroli Skarbowej będzie miał swoją siedzibę w Przemyślu. Dyrekcja Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie zapewnia, że dla podatników i przedsiębiorców nic się nie zmieni.
– Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) to połączenie administracji podatkowej, kontroli skarbowej i Służby Celnej – mówił Tomasz Janeczek, p.o. dyrektor Izby Administracji Skarbowej.
Reforma ma wejść w życie 1 marca br. Kiedy w ministerialnym rozporządzeniu jako siedzibę Urzędu Celno-Skarbowego wskazano Przemyśl, władze miasta Rzeszowa natychmiast zwołały konferencję prasową i nawoływały ministrów do zmiany decyzji. Z wypowiedzi można było wywnioskować, że pracownicy, ale głównie przedsiębiorcy, będą musieli dojeżdżać z całego województwa do Przemyśla, co narazi ich na straszne koszty, a Rzeszów zostanie pozbawiony kolejnej ważnej instytucji. Temu jednak zaprzecza dyrekcja IAS, bo nowy urząd będzie podlegał pod szefa IAS, która mieści się w Rzeszowie.
– Założeniem tej reformy jest to, żeby dla podatników i przedsiębiorców nic się nie zmieniło. Chodzi głównie o dostosowanie struktur, żeby była lepsza koordynacja kontroli przedsiębiorców. Żeby nie było, tak jak do tej pory, że dwa podmioty podejmowały kontrolę u tego samego przedsiębiorcy – mówiła Maria Kłęczek, wicedyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie.
Co z pracownikami
Związek zawodowy „Solidarność” Urzędu Kontroli Skarbowej wystosował pismo do wojewody z prośbą o usytuowanie Urzędu Celno-Skarbowego w Rzeszowie, a nie w Przemyślu, lub rozważenie utworzenia dwóch takich urzędów, z których jeden będzie w Rzeszowie, a drugi w Przemyślu. Pracownicy UKS obawiają się o swoje miejsca pracy i o to, że będą zmuszeni dojeżdżać do Przemyśla.
– Pracownicy UKS wykonują swoje obowiązki na terenie województwa. Oni i tak do przedsiębiorców dojeżdżają. Większość funkcjonariuszy zostanie w Rzeszowie, ale nie wykluczam, że część będzie musiała dojeżdżać do Przemyśla – mówił Janeczek.
Część pracowników na pewno straci pracę. Zwłaszcza ci, którzy kiedyś współpracowali lub pracowali w służbach narodowych. Imienne oświadczenia będą weryfikowane. Do 28 lutego ma być ostatecznie wiadomo, jak będzie wyglądała struktura pracowników, kto straci pracę, a kto będzie musiał dojeżdżać do Przemyśla.
Blanka Szlachcińska



10 Responses to "Zmiany w administracji skarbowej mają nie dotknąć zwykłych obywateli"