Znaleźli w skrzynkach kluczyki… do skrzynek

Kluczyki do skrzynek dotarły do mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Siarkowiec w Tarnobrzegu w minionym tygodniu.

TARNOBRZEG. Mieszkańcy jednej z tarnobrzeskich spółdzielni znaleźli w ostatnich dniach w swoich skrzynkach pocztowych kluczyki do… skrzynek.

Czy świat oszalał? – pyta mieszkanka osiedla Przywiśle, która kilka dni temu znalazła w swojej skrzynce korespondencyjnej kluczyk do tejże skrzynki. – Czy ja coś przegapiłam? Przecież gdybym tego kluczyka już nie miała, to i tak bym tego drugiego ze skrzynki nie wyjęła!

Fala zdziwienia mieszkańców Tarnobrzega, którzy znaleźli w swoich skrzynkach w klatkach schodowych kluczyki do skrzynek, przeszła przez miasto kilka dni temu. Zagotowały się portale społecznościowe i lokalne fora.

– Czy wy też dostaliście kluczyk do skrzynki, mimo że o niego nie prosiliście? – pyta jeden ze szczęśliwych posiadaczy bonusowego kluczyka do własnej skrzynki. Czy wy też o niego nie prosiliście? Czy to przypadek, że na tydzień przed planowanymi od miesięcy wyborami dostaliśmy takie kluczyki? Dla wszystkich niebędących w temacie dodam, że tak, zgadliście. Żeby odebrać kluczyk do skrzynki trzeba mieć – kluczyk do skrzynki!

– Szok to mało powiedziane. Jakoś nie zdawałam sobie sprawy z tego, że ktoś, gdzieś może posiadać klucz do mojej skrzynki – pisze inna tarnobrzeżanka. – Niby nie ma z niej co ukraść, a rachunkami chętnie się podzielę, jeśli tylko ktoś je zapłaci, ale jednak tak mi jakoś dziwnie z tą wiadomością.

Wiadomość o podrzucanych do skrzynek kluczykach rozniosła się po mieście lotem błyskawicy i oczywiście powiązana została z wyborami, które miały odbyć się 10 maja.

Nic nie rozumiem, ale wydaje się to rzeczywiście związane z wyborami.

Sama spółdzielnia, aby zaspokoić nieco ciekawość zdziwionych prezentem mieszkańców zamieściła w klatkach stosowne ogłoszenia dotyczące kluczyków. Wynika z nich, że „kluczyki zostały wyłożone do skrzynek na prośbę mieszkańców”. Faktem jest jednak, że nawet jeśli takie prośby byli, to kluczyki dostali także ci, którzy o nie nie prosili.

O co więc chodzi?

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, podejrzenia tych, którzy rozdanie kluczyków kojarzyli z wyborami okazało się słuszne. Nie była to jednak akcja, która miała w swym zamiarze objąć całe miasto lub region. Nie była także zorganizowana przez Pocztę Polską, która miała dostarczyć karty wyborcze.

W 2008 roku, kiedy odbył się przetarg na euroskrzynki, Spółdzielnia Mieszkaniowa Siarkowiec przekazała mieszkańcom po dwa kluczyki. Trzeci mieli sobie odebrać. Odebrało je jednak niewiele osób. Kilkanaście dni temu, prezydent Tarnobrzega zapowiedział, że każde gospodarstwo domowe otrzyma trzypak z rękawiczkami, płynem dezynfekującym i maseczkami. Tarnobrzeżanie nie wiedzieli, jak będą one rozdawane, więc sądzili, że trafią do ich skrzynek. (ostatecznie były zawieszane na klamkach drzwi wejściowych do każdego z mieszkań). Kilka próśb o kluczyki w związku z trzypakami do spółdzielni dotarło.

– Biorąc to pod uwagę oraz oczywiście kwestie wyborów korespondencyjnych, komisyjnie przekazano wszystkie zalegające w spółdzielni kluczyki, żeby czasem nikt nigdy nie zakwestionował, że np. spółdzielnia miała wgląd do korespondencji – dowiadujemy się nieoficjalnie.

Czy inne spółdzielnie także mają dodatkowe kluczyki do naszych skrzynek? Nowy termin wyborów nie jest jeszcze znany, więc może uda się to sprawdzić.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.