
TARNOBRZEG. Apelacja w sprawie znanego lekarza radiologa przed Sądem Okręgowym.
Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu odbyła się rozprawa apelacyjna w sprawie 69-letniego Bogdana P. Decyzją Sądu Rejonowego znany lekarz radiolog został jesienią ub. roku uznany winnym nieumyślnego narażenia pacjentki Urszuli O. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Sprawa Bogdana P. odbiła się szerokim echem. Lekarz z 30-letnim doświadczeniem, przez wiele lat był kierownikiem Zakładu Radiologii Wojewódzkiego Szpitala w Tarnobrzegu. Prowadził także prywatną praktykę i przez lata zapracował na ogromne zaufanie pacjentów. Wydarzenie, które rzuciło się cieniem na jego zawodową pracę miało miejsce 24 października 2015 r. Do Wojewódzkiego Szpitala w Tarnobrzegu przywieziono wówczas dwoje małżonków, ofiary wypadku drogowego. 68-letni Bogdan P. wykonał badanie tomograficzne pacjentki i dokonał jego opisu. Niestety, właśnie w tym opisie pominął informację, że kobieta ma rozerwaną tylną i boczną ścianę mięśni brzucha. Lekarze chirurdzy, którzy zajęli się pacjentką na oddziale, skupili się więc na innych obrażeniach, które miała kobieta. W ciągu trzech dni jej stan bardzo się pogorszył, doszło do perforacji jelita, a wykonana 27 października 2015 r. operacja była już z medycznego punktu widzenia bez znaczenia. Kobieta zmarła dwa tygodnie później. Rodzina pokrzywdzonej zawiadomiła o sprawie prokuraturę, a ta po przeprowadzonym śledztwie postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci Bogdanowi P. On sam nie poczuwał się przez cały okres trwania procesu sądowego do winy. Jego linia obrony polegała natomiast na wykazaniu, że odpowiedzialność za nieudzielenie odpowiedniej pomocy medycznej Urszuli O. rozkłada się na więcej osób, przede wszystkim na lekarzy klinicystów, którzy od soboty do wtorku dyżurowali na oddziale, na którym przebywała pacjentka.
W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu stawiła się pani adwokat oskarżonego, mąż zmarłej, który występuje w procesie jako oskarżyciel posiłkowy, jego pełnomocnik oraz prokurator. Od wyroku pierwszej instancji odwołały się wszystkie trzy strony procesu. Obrona wnioskowała o uniewinnienie i odrzucenie apelacji stron przeciwnych, prokuratura zaś i oskarżyciel posiłkowy stoją na stanowisku, że kara wymierzona lekarzowi jest zbyt niska i nie zgadzają się ze zmianą kwalifikacji czynu, którego dopuścił się Bogdan P. Oskarżyciel publiczny wnioskował o uchylenie wyroku pierwszej instancji i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Sam oskarżony w sądzie się nie stawił
Sąd na poniedziałkowej rozprawie ujawnił trzy opinie prywatne, które dostarczyła obrona oskarżonego. Były one podpisane przez lek. med. Jarosława Homę, wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, prof. dr hab. med. Jerzego Waleckiego – konsultanta krajowego w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej oraz lek. med. Jarosława Gucwę z Instytutu Ratownictwa Medycznego w Krakowie. Wszystkie opinie przemawiały na korzyść oskarżonego.
Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego nie komentował opinii, odniósł się natomiast do faktów, które ustalono w trakcie procesu pierwszej instancji. – Co może być gorszego? Jeśli lekarz widzi rozerwane mięśnie brzucha i stwierdza, że nie opisze ich od razu, bo zajmie się tym podczas dalszych badaniach? Urszula O. wymagała natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Nie rozumiem ponadto stopniowania stanu zagrożenia życia. Jest jeden stan zagrożenia życia. Nie ma go większego, czy mniejszego. Jak jest to znaczy, że jest i trzeba pacjenta ratować – mówił adwokat rodziny zmarłej tarnobrzeżanki. – Co więcej. Oskarżony stwierdził, że drugi raz by się tak samo zachował. To jest bardzo niebezpieczne. Co do samej sentencji wyroku sądu pierwszej instancji, uważamy, że zasądzone nawiązki dla męża zmarłej i jej dzieci są bardzo krzywdzące. Zarówno syn, jak i córka do dziś bardzo przeżywają utratę matki i rzeczywiście cierpią.
Ze względu na dostarczone w ostatnich dniach opinie obrony, Sąd Okręgowy nie ogłosił w poniedziałek wyroku, ale zdecydował, że zostanie on wydany dzisiaj (24 czerwca).
W pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu uznał Bogdana P. winnym nieumyślnego narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i skazał 69-letniego obecnie lekarza na trzy miesiące pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary. Oskarżony miał także pisemnie przeprosić rodzinę zmarłej kobiety, zapłacić grzywnę w wysokości 2 tys. zł, wypłacić nawiązki mężowi i dwójce dzieci zmarłej w wysokości po 2,5 tys. zł, ponieść koszty procesu i koszty poniesione przez oskarżycieli posiłkowych.
Małgorzata Rokoszewska


