
GŁOGÓW MAŁOPOLSKI. Najpierw Rada Miejska odebrała najzdolniejszym uczniom stypendia. Teraz zapowiada, że na następnej sesji je… przywróci.
„Jestem uczniem szkoły podstawowej w Głogowie Małopolskim. W tym półroczu tak jak i zawsze zdobyłem średnią, która zapewnia mi stypendium burmistrza. W związku z tym, że nie dostałem żadnych informacji co do stypendium postanowiłem zapytać o to nauczyciela” – to fragment listu, jaki dotarł do naszej redakcji. Co się okazało? „stypendium jest zawieszone”. Sprawdziliśmy, dlaczego prymusi mieliby nie otrzymać nagrody za swoje wyniki w nauce. Odpowiedź zaskakuje!
Gdy autor przesłanej do nas wiadomości zapytał o to, z jakiego powodu stypendium ma być wstrzymane, usłyszał krótko – zdalne nauczanie. „Na oceny pracowałem cały rok szkolny, a teraz po wypytaniu się, bo informacji nie dostałem wprost, dowiaduję się, żee stypendium nie dostanę. Jeśli nie będzie stypendium to może i pasek na świadectwie nie jest potrzebny „bo nauczanie było zdalne?” – pyta.
Niestety, burmistrz Głogowa Małopolskiego jest obecnie na urlopie i nie udało nam się z nim skontaktować. Jego zastępca nie posiada natomiast zbyt dużej wiedzy na ten temat. – Wiem, że była wstępna przymiarka do tego typu działania przez burmistrza Baja, ale na tę chwilę nie mogę określić, czy to jest ostateczna decyzja – mówi nam Piotr Niedziela. Pytany o pobudki takich działań, tłumaczy, że z powodu braku informacji nie chce się wypowiadać na ten temat.
Jak się okazało, uchwałę w tej sprawię Rada Miejska podjęła już 28 maja. Tuż przed nią odbyła się krótka komisja, na której radnym przedstawiono projekty uchwał, w tym zmiany w budżecie zmniejszające wydatki na stypendia dla uczniów. Na samej sesji żaden z radnych nie miał pytań w tej sprawie i uchwałę przyjęto jednogłośnie.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia, a pod opublikowaną na Facebook’u transmisją z przebiegu głosowania sypią się negatywne komentarze. Na facebook’owej grupie zacytowano zamieszczoną w „Ziemi Głogowskiej” rozmowę z burmistrzem Pawłem Bajem. Zapytany o ograniczenia w wydatkach w związku z COVID-19 odpowiedział m.in.: „Zdecydowałem o rezygnacji z niektórych wydatków, które w obecnej sytuacji wydają się nienajpilniejsze, młodzież szkolna nie otrzyma stypendiów na kończące się półrocze”. Powstała nawet ankieta, w której internauci odpowiadają, czy pozbawienie dzieci i młodzieży szkolnej stypendiów jest właściwym mechanizmem wprowadzania oszczędności w budżecie gminy.
Zaplanowane działanie czy reakcja na oburzenie?
O decyzji Rady Miasta oraz wiadomości od rozczarowanego piątkowicza rozmawialiśmy też z przewodniczącym RM. – Może coś źle zinterpretował. Uczniowie mogą być spokojni, na pewno otrzymają stypendia za to, że się starali i pilnie się uczyli. W piątek odbędzie się sesja nadzwyczajna. Jeśli nie na tej, to na przyszłej pojawią się środki – przekonuje Paweł Ślęzak. – Czasami są takie sytuacje, że trzeba poprzesuwać pieniądze, aby zapłacić za inne rzeczy. Praktycznie co miesiąc zmieniamy uchwałę budżetową. Musieliśmy chwilowo zabezpieczyć środki, bo budujemy oczyszczalnię ścieków, halę sportową. Dodatkowo w trzech miejscowościach trwa rewitalizacja – wylicza. Dopytywany przez nas przewodniczący zaprzecza, by miała to być reakcja na niezadowolenie mieszkańców. Zapewnia również, że nic się nie zmieni w kwestii stawek, na jakie mogą liczyć stypendyści: – Nawet jeśli termin składania wniosków stypendialnych przesuniemy o miesiąc, to nie będzie zagrożenia, że nie dostaną pieniędzy.
Wioletta Kruk



3 Responses to "Znikające stypendia"