
RZESZÓW. Nazwa miejskiego stadionu zmieniła kolor z pieniądze podatników
Jaki kolor powinny mieć litery w nazwie stadionu przy ul. Hetmańskiej? Miejscy urzędnicy wymyślili, że napis ma być pomarańczowy, bo tego koloru użyto w kampanii promocyjnej Rzeszowa. Pomarańczowe litery kosztowały 36 173 zł.
– Przetarg na wykonanie napisu został rozstrzygnięty jeszcze w ubiegłym roku – informuje Urszula Kukulska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Inwestycji Urzędu Miasta Rzeszowa. – Zadanie obejmowało wykonanie napisu, stelażu i podłączenie zasilania.
Dwa miesiące temu na murze stadionu zaświecił napis: STADION MIEJSKI “STAL” W RZESZOWIE. Jednak pomarańczowe literki okazały się niewypałem. Klub sportowy Stal Rzeszów, do niedawna właściciel, a obecnie dzierżawca stadionu, ma bowiem kolory niebieskie.
Postanowiono zmienić pomarańczowe litery na niebieskie
Przeróbkę uzgodniono z miastem i wykonano ją na koszt klubu. Ile to kosztowało? Tego kierownictwo klubu nie ujawnia. Stanisław Kluz, prezes Stali Rzeszów, nie wie też, co stało się z pomarańczowymi literami. – Prawdopodobnie zabrał je wykonawca w rozliczeniu usługi – mówi prezes Kluz. – Stelaż na murze stadionu przecież był po starym napisie i tylko go odnowiono – wyjaśnia właściciel firmy świadczącej usługi reklamowe. – Zasilanie też było na miejscu, więc do przyłączenie prądu wystarczyło kilka metrów przewodu. Zdjętych liter nie da się powtórnie wykorzystać, gdyż są to pomarańczowe diody zatopione w tworzywie i zdemontować tego nie sposób.
Tak więc miasto wydało z pieniędzy podatników około 36 tys. zł na litery, które poszły na śmietnik. Władze Stali Rzeszów wydały prawdopodobnie podobną kwotę na zmianę koloru.
Krzysztof Rokosz



2 Responses to "Zniknęły litery za ponad 36 tys. zł"