Zobacz, jak COVID – 19 dewastuje płuca zdrowego człowieka

Zdjęcie z sali operacyjnej od prawej dr Tomasz Stącel (kardiochirurg, transplantolog), dr Anna Pióro ( anestezjolog), dr Maciej Urlik ( kardiochirurg, transplantolog) Fot. arch. szpitala

Grzegorz miał świetną kondycję i żadnych chorób towarzyszących. Nie wiadomo, gdzie i kiedy zaraził się koronawirusem. Objawy były jednoznaczne, więc 44-latek od razu trafił do szpitala. Już by nie żył, gdyby nie przeszczep. Obraz jego kompletnie zdewastowanych płuc powalił lekarzy z nóg. Dziś z powrotu do zdrowia mężczyzny cieszy się rodzina: żona Dorota, dwuletni Oluś oraz mająca wkrótce przyjść na świat Emilka. Tymczasem lekarze wiedzą, że takich pacjentów będzie więcej…

– To, co zobaczyliśmy po wycięciu zniszczonego narządu nie da się opisać – mówi dr n. med. Tomasz Stącel, kiedyś uczeń profesora Kazimierza Widenki, szefa rzeszowskiej Kliniki Kardiochirurgii, a dziś członek zabrzańskiego zespołu chirurgów, którzy w Śląskim Centrum Chorób Serca, przeprzeszczepili płuca 44-latkowi. Pisaliśmy o tym już we wtorkowych Super Nowościch.

Grzegorz Lipiński trafił do szpitala 20 czerwca z objawami typowej infekcji wirusowej oraz duszności. Testy potwierdziły u niego zakażenie koronawirusem. Nie udało się ustalić okoliczności zakażenia. Mężczyzna pracował jako kierownik sterylizatorni w jednoimiennym szpitalu zakaźnym w Tychach. Kiedy zachorował, od razu został zakwalifikowany do leczenia Remdesivirem, czyli lekiem przeciwwirusowym stosowanym w walce z koronawirusem. Mężczyźnie podawane było także osocze ozdrowieńców. Niestety, stan nie poprawiał się, tylko pogarszał. COVID-19 doprowadziła w końcu do takich zmian, że płuca Grzegorza przestały działać. 44-latka podłączono do respiratora. Zaledwie po 13 dniach pacjenta z Tychów przewieziono do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Tutaj oddychanie przejęly sztuczne płuca (system ECMO, czyli urządzenie do pozaustrojowego utlenowania krwi). Choć został wyleczony z zakażenia koronawirusem, zmiany w płucach były już nieodwracalne i jedynym ratunkiem stał się przeszczep.

– Płuca jednak nie leżą w szafie, trzeba było poczekać na dawcę – opowiada dr Tomasz Stącel. W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia lekarze dostali sygnał: są płuca dla Grzegorza! Operacji podjął się zespół kardiologów ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. W zespole tym jest właśnie dr Stącel. – Niespodzianka czekała nas już na początku zabiegu. Gdy dostaliśmy płuca pobrane od mężczyzny o wzroście równym pacjentowi ŚCCS okazało się, że choroba zniszczyła mu nie tylko płuca, wirus spowodował zmniejszenie klatki piersiowej. Pobrane płuca były po prosu za duże – mówi.

Zanim narząd trafił do biorcy, lekarze musieli więc go… przyciąć. – Wykonaliśmy chirurgiczną redukcję objętości płuc – tłumaczy dr Stącel. – I tu chciałbym serdecznie podziękować rodzinie, która zgodziła się na pobranie płuc od swojego zmarłego. Bez ich zgody nie doszłoby do przeszczepu i naszego pacjenta nie udałoby się uratować – podkreśla doktor.

Zabieg przeprowadzony w zabrzańskiej klinice był jednym z najnowocześniejszych – pierwszy taki w kraju, trzeci w Europie i ósmy na świecie! To nie pierwszy sukces polskiego zespołu transplantologów. W ub. roku ci sami specjaliści uratowali życie 21-latka, jednoczasowo przeszczepiając płuca i wątrobę u chorego na mukowiscydzę.

Walka o powrót do zdrowia Grzegorza Lipińskiego trwała ponad miesiąc. Nieużywane mieśnie klatki piersiowej, a także przeszczepione płuca trzeba było poddać intensywnej rehabilitacji. Udało się! 8 września, po trzech miesiącach niewidzenia nikogo z rodziny stęskniony 44-latek mógł powrócić do najbliższych. Co najbardziej wzruszyło lekarza w tej historii? – Telefon od żony pacjenta tuż po operacji – nie kryje dr Stącel. – „Proszę powiedzieć Grzesiowi, że bardzo go kochamy i czekamy na niego. We trójkę”. Te słowa ciężarnej żony dodały choremu nowych sił.

Teraz specjaliście o rzeszowskich korzeniach zależy, żeby zdjęcie płuc zniszczonych przez Covid-19 zobaczyło jak najwięcej osób. Może ten potworny obraz zamknie usta koronasceptykom?! W Krakowie czeka już na przeszczep płuc kolejny pacjent po koronawirusie. To 48-letni ratownik medyczny, człowiek, który przez całe lata ratował życie innych, teraz sam potrzebuje pomocy. – Bo koronawirus nie tylko istnieje i jest naprawdę groźny – mówi stanowczo dr Stącel. – I jak pokazuje przykład Grzegorza Lipińskiego, może dotknąć nie tylko osób starszych, obciążonych innymi chorobami, ale też młodych i wysportowanych.

Zespół kardiochirurgów transplantologów: dr Tomasz Stącel (odpowiadał za przeszczepienie prawego płuca), dr Maciej Urlik (odpowiadał za przeszczepienie lewego płuca), dr Remigiusz Antonczyk (pobierał płuca od dawcy). Znieczulenie prowadziła anestezjolog dr Anna Pióro. Nad pracą „sztucznych płuc” czuwał perfuzjonista Dawid Wąs. Fot. arch. szpitala
Zniszczone przez koronavirusa płuca, a dla porównania zdrowe płuca dawcy w trakcie przygotowania do przeszczepienia.
Fot. arch. szpitala

Anna Moraniec

19 Responses to "Zobacz, jak COVID – 19 dewastuje płuca zdrowego człowieka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.