Żołnierze w szpitalu

Na zdjęciu Kinga
z 33. Batalionu Lekkiej Piechoty w Dębicy, Kompania Mielecka. Fot. Szpital Specjalistyczny w Mielcu

W Szpitalu Specjalistycznym w Mielcu pojawili się umundurowani młodzi ludzie. Widok żołnierzy w portierni i innych miejscach lecznicy dziwi wielu mieszkańców.

Jak się okazuje, mundurowi pomagają w szpitalnym punkcie pobrań materiału biologicznego do badań. Wspierają też rodziny pacjentów, które proszą, by przekazać paczki ich bliskim na poszczególne oddziały. Poza tym transportują chorych z oddziałów na badania, pomagają także w magazynie i portierni. Są dla personelu lecznicy wsparciem logistycznym, a nawet fizycznym, bo niekiedy sił brakuje… Nie jest bowiem tajemnicą, że w związku z epidemią koronawirusa mielecki szpital zmaga się z problemem braku rąk do pracy.
– Część personelu jest wyłączona z pracy z powodu COVID-19, inni ze względu na kwarantannę bądź izolację – mówił Zbigniew Torbus, dyrektor lecznicy. – Utworzenie nowych oddziałów oznacza, że część pracowników, mimo innej specjalizacji, skierowaliśmy na odcinek związany z koronawirusem. Oczywiście personel pracuje w strojach ochronnych.
– Personel szpitala jest mocno zdekompletowany praktycznie na każdym oddziale – potwierdzał starosta Stanisław Lonczak. – Pielęgniarki i lekarze są pozarażani. Nie wynika to z pracy w szpitalu. W większości przepadków covid przynosi się z zewnątrz. Ci, którzy są zdrowi i mogą pracować, są przeciążeni. Dyżury, przemęczenie i stres. Nie jest to łatwe.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.