
WOKA�A? SPORTU. Rozmowa z IRENEUSZEM NAWROCKIM, wA�aA�cicielem i prezesem Speedway Stali RzeszA?w S.A.
– BA�dA�c jedynakiem, zawsze moim marzeniem byA�o mieA� duA?A� rodzinA�. Jestem szczA�A�ciarzem, bo wA�aA�nie takA� mam. CaA�y rok jestem goA�ciem w domu, wiA�c A�wiA�ta BoA?ego Narodzenia spA�dzam tradycyjnie, w gronie najbliA?szych – mA?wi IRENEUSZ NAWROCKI, biznesmen z Bielska-BiaA�ej, ktA?ry niespeA�na dwa miesiA�ce temu przejA�A� rzeszowskA� spA?A�kA� A?uA?lowA�.
– Daje siA� pan porwaA� przedA�wiA�tecznemu szaleA�stwu?
– Wpadam do domu praktycznie tylko na chwilA�, gdyA? caA�y czas jestem w rozjazdach. Jeszcze w A�rodA� jechaA�em do Rzeszowa, gdzie miaA�em kilka spraw do zaA�atwienia, a takA?e spotkania opA�atkowe. Potem pA�dziA�em do domu na A�wiA�ta.
– Bierze pan udziaA� w przygotowaniach A�wiA�tecznych?
– MuszA� siA� przyznaA�, A?e w naszym domu gotujA� przede wszystkim ja. ZrobiA�em sobie nawet w tym celu w piwnicy oddzielnA� kuchniA� z piecem konwekcyjnym, w ktA?rej do pomocy mam tylko facetA?w. A�ony i cA?rek do mojej kuchni nie wpuszczam. One zajmujA� siA� na gA?rze robieniem ciast i dodatkA?w, a gA�A?wne dania to moja specjalnoA�A�.
– ProszA� zatem zdradziA�, co jest pana popisowym daniem?
– SA�ynA� na pewno z kaczki. Wszyscy podkreA�lajA� to, A?e nie piekA� jej tak, jak w restauracjach, czyli pA?A� godziny do 45 minut. U mnie kaczka piecze siA� 4 – 5 godzin. WA?wczas jest wszystko idealnie wytopione, a nafaszerowana kaszA� gryczanA� z dodatkami jest naprawdA� pyszna. OprA?cz tego, zawsze przygotowujA� kilka gatunkA?w rybek, jakA�A� dziczyznA�, schaby faszerowane. WA�aA�nie w takie rzeczy lubiA� siA� bawiA� w kuchni.
– Dobrze, A?e tych A�wiA�t jest tyle i jest czas, by potem to wszystko skonsumowaA�…
– WigiliA� obchodzimy bardzo tradycyjnie. Do pA?A�nocy uznajemy post czyli do tego czasu na stole sA� tylko jajeczka w majonezie, rybki, jakieA� A�ledziki, karpik itp. A potem moA?na sobie pofolgowaA� (A�miech).
– Choinka A?ywa czy sztuczna?
– A�ywa! I A?eby byA�a jasnoA�A� – w poniedziaA�ek przywiozA�em specjalnie do domu jodeA�kA� z Rzeszowa, ktA?rA� dzieA� wczeA�niej kupiA�em na tutejszej gieA�dzie.
A�- Przystraja jA� pan osobiA�cie?
– Niestety, z racji wielu obowiA�zkA?w i faktu, A?e u mnie choinkA� ubiera siA� nieco wczeA�niej, nie uczestniczA� w jej strojeniu. SA� jednak w domu dobrzy ludzie, ktA?rzy zadbajA� o to, by piA�knie wyglA�daA�a.
– Jaki prezent znajdzie pan w tym roku pod choinkA�?
– Tych prezentA?w zawsze jest tyle, A?e nie mieszczA� siA� pod choinkA� i co rok muszA� jA� kupowaA� coraz wiA�kszA� (A�miech). Spodziewam siA� mniej wiA�cej, co mogA� dostaA�. CA?rki zawsze wymyA�lA� takie prezenty, ktA?re sA� mi bardzo potrzebne, a na kupno ktA?rych nie mam czasu. TakA?e mogA� byA� pewien, A?e tak jak do tej pory, takA?e i tym razem bA�dA� miaA� fajne prezenty.
– Czego A?yczA� panu najbliA?si przy wigilijnym stole?
– NajwaA?niejsze to jest zdrowie i siA�a, bo wszystko inne a�� poparte oczywiA�cie pracA� a�� przychodzi samo.
– W tamtym roku A?yczyA� ktoA� panu kupna klubu A?uA?lowego?
– U mnie w domu juA? wiedzA�, A?e mi sukcesA?w nie trzeba A?yczyA�. Ja po prostu jak siA� do czegoA� zapalA� i zacznA� robiA�, to robiA� to od A do Z.
– Spodziewa siA� pan, co w wigiliA� usA�yszy od swoich czworonogA?w?
– Mastifa angielskiego, ktA?ry waA?y 120 kg, na pewno muszA� uwaA?nie wysA�uchaA�. To super piesek. Drugi zresztA� teA?. Ten z kolei to – jak ja to mA?wiA� – pseudojamnik. Tak wiA�c jest duA?a rozbieA?noA�A� miA�dzy nimi, ale A?eby byA�o ciekawiej, ten mniejszy rzA�dzi tym wiA�kszym! One jednak nic nie muszA� mA?wiA�, bowiem jak patrzA� w oczy, to wszystko moA?na wyczytaA�. DokA�adnie zatem wiem, o co im chodzi i A?eby ich zrozumieA�, nie potrzebujA� wigilijnego cudu. Mimo, A?e do dyspozycji majA� duA?y ogrA?d, to praktycznie wychodzA� do niego jedynie poszczekaA� i siA� zaA�atwiA�, a tak wiA�kszoA�A� czasu spA�dzajA� w domu. MajA� w nim wiA�ksze prawa, niA? ludzie. Do A�wiA�tecznej wigilii zatem teA? zasiA�dA� razem z nami (A�miech).
– W A�wiA�teczno-noworocznym okresie zdoA�a pan nieco odpoczA�A�?
– Podczas A�wiA�t na pewno tak, ale juA? po nich nie ma czasu na odpoczynek. W A�rodA� o godz. 11 muszA� byA� w Poznaniu, gdzie mam zaproszenie na spotkanie z zarzA�dem PZM. Podczas niego bA�dziemy omawiaA� szczegA?A�y a�zDiamentowej Ligia�?, A?ebyA�my dostali zgodA� na organizacjA� tych zawodA?w.
– Czyli koA�cA?wka roku, zresztA� jak i caA�y, zapowiada siA� pracowicie…
– NiektA?rzy piszA�, A?e siA� rozpycham A�okciami, a to wcale nie jest tak. Ja chcA� po prostu nieco oA?ywiA� polski A?uA?el i muszA� przyznaA�, A?e coraz wiA�cej ludzi jest ze mnA�. Gdy pierwszy raz przyjechaA�em na spotkanie, to czuA�em siA� jak w Zoo, jak jakaA� oglA�dana A?yrafa. Teraz jest zupeA�nie inaczej. Mam kilka pomysA�A?w i biznesA?w, ktA?re sA� juA? na etapie finalizacji. NiektA?rzy mA?wili, A?e to sA� z mojej strony obietnice bez pokrycia, ale jak widaA�, ja to wszystko powoli realizujA� i doprowadzam do skutku.
– Na sylwestra znajdzie pan jednak czas?
– PlanowaliA�my wprawdzie wyjazd, bo bardzo lubiA� witaA� nowy rok gdzieA� np. na statku, ale tym razem sylwestra spA�dzA� w domu. Dojazdy i przejazdy zajA�A�yby mi za duA?o czasu, a kaA?da sekunda jest drogocenna.
– Czym pan zaskoczy w 2018 roku?
– MogA� zdradziA�, bo jesteA�my juA? dogadani ze sprzedajA�cym, A?e bA�dziemy finalizowaA� zakup oA�rodka sportowo-rekreacyjnego Stali RzeszA?w. ZnalazA�em fajne miejsce, 50 km od Rzeszowa, nad OA?annA�. Mamy tam juA? gotowe domki, boisko do siatkA?wki, dwa korty tenisowe. W oA�rodku bA�dA� jednak dominowaA�y sporty motorowe: powstanie tor do motocrossu, tor na gokarty i tor, na ktA?rym bA�dzie moA?na trochA� poszaleA� A?uA?lowo. BA�dzie takA?e wyciA�garka na narty wodne, bowiem to miejsce jest przy samym jeziorze. Do tego planujemy miejsca noclegowe na kilkadziesiA�t do 100 osA?b, tak A?eby moA?na byA�o grupowo sobie przyjechaA� i zarA?wno poszaleA� na motocyklach, jak teA? odpoczA�A�. Wszystko to na 5-hektarowej dziaA�ce, na ktA?rA� bA�dziemy zapraszaA� zarA?wno naszych zawodnikA?w, jak teA? i kibicA?w.
– NowoA�ciA�, ktA?rA� zamierza pan teA? wprowadziA� w przyszA�ym roku bA�dA� rzeszowskie dukaty i talary…
– W przerwach miA�dzy biegami A?uA?lowymi, przy stoiskach gastronomicznych na stadionie tworzA� siA� zawsze gigantyczne kolejki i ludzie nie zdA�A?A� zjeA�A� i napiA� siA�, bo wydruk z kasy fiskalnej i wydanie reszty trwa zbyt dA�ugu. My bA�dziemy mieA� 2 monety – nawiasem mA?wiA�c bardzo A�adne – ktA?rymi bA�dzie moA?na pA�aciA� na stadionie. BA�dzie do dukat i talar rzeszowski. Ten pierwszy o wartoA�ci 12 zA� bA�dzie miaA� zA�oty kolor 3D. PiA�kny odlew, imitacja bardzo starej monety. Talar o wartoA�ci 6 zA� bA�dzie z kolei srebrny. Obie monety bA�dzie moA?na zakupiA� w kasie wraz z biletami lub w innych miejscach i potem znacznie to przyspieszy dziaA�anie stoisk gastronomicznych podczas meczA?w.
– CzA�owiek sukcesu robi sobie jakieA� postanowienia noworoczne?
– Co do postanowieA� noworocznych, to chciaA�bym ze StalA� RzeszA?w awansowaA� do I ligi. W tej chwili 80 procent siA� oddajA� na RzeszA?w, A?eby to wszystko rozkrA�ciA�. MuszA� jednak zrA?wnowaA?yA� te nakA�ady, bo mam teA? inwestycjA�, ktA?rA� rozpoczynam w DarA�owie, a do tego zacznie siA� jeszcze na dobre Chorwacja (Nawrocki chce tam zbudowaA� hotel w ksztaA�cie Titanica – przyp. red.). Tak wiA�c w nowym roku bA�dA� miaA� co robiA�…
RozmawiaA� Marcin JeA?owski
A�


