
RZESZÓW. – Nie ma nic pewnego, że na sto procent będzie ono realizowane – ostrzega przedstawiciel Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie.
Plac zabaw dla niepełnosprawnych dzieci, innowacyjne place zabaw dla małych i starszych, lotnictwo, symulator lotu i konsmonautyka – to główne oczekiwania mieszkańców Rzeszowa dotyczące strefy rekreacji z elementami zoo, która miałaby się pojawić w okolicy ul. Robotniczej. Miasto już przeprowadziło konsultacje społeczne, ale zaznacza, że minizoo wcale powstać nie musi. Wszystko będzie zależało od tego, czy uda się pozyskać środki unijne. Bez nich o inwestycji można będzie zapomnieć.
Chodzi o zagospodarowanie 16,8 ha działki na stoku Pogórza Dynowskiego na południe od osiedli Zimowit i Zalesie. Rzeszów przystąpił do wspólnego projektu z Zamościem i ukraińskim Łuckiem, z którego chce pozyskać część pieniędzy na realizacje kosztownej inwestycji. Ponad 10 mln zł ma być wykorzystane na rozbudowę zoo we wspomnianych dwóch miastach. Dla Rzeszowa przewidziano około 180 tys. zł.
Cały teren nie ma być jednak wykorzystany pod budowę zoo, bo na tę atrakcje urzędnicy planują przeznaczyć około 1 hektara. W pozostałej części mają pojawić się inne atrakcje, które zaproponują mieszkańcy. – Badania mają pomóc określić, co miałoby się znaleźć w zakresie ogrodu. Może pojawić się tam minimum 15 gatunków zwierząt, np. ptaków, rybek. Nie chcemy zabudowywać tego tereny, ale stworzyć miejsce rekreacji – mówi dr Anna Marecka, koordynator projektu z Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie.
Małpy i bażanty
Z informacji przedstawionych przez BD Center, która przeprowadziła badania eksperckie wśród rzeszowian i turystów odwiedzających miasto wynika, że wśród oczekiwań potencjalnych użytkowników strefy rekreacji z elementami zoo są np.: oranżeria z motylami, ptaki (bażanty, sowy, jastrzębie), małpy (np. makaki japońskie), kolekcje drzew z różnych stron świata oraz oranżeria z roślinami storczykowatymi.
W Parku Nauki chcieliby oni także, aby pojawiły się np.: symulator lotów, elementy astronomii, chemii i fizyki albo kino emocji 5D. Padły propozycje ścianek wspinaczkowych, tras saneczkowych, biegowych, narciarskich i zjazdowych oraz kolejka wąskotorowa, a także wiele innych.
Kiedy powstanie zoo?
Entuzjazm może zgasić czas oczekiwania i fakt, że inwestycja wcale ruszyć nie musi. – Badania są podstawą wnioskowania o fundusze unijne. Nie wiemy, kiedy, coś ruszy, bo wszystko zacznie się od pozyskania środków unijnych. Około dwóch potrwa pisanie wniosku, a kolejne cztery realizacja projektu – mówi Marecka. Ile będzie kosztowała inwestycja? Tego na razie nie wiadomo. Urzędnicy czekają na projekty i kosztorysy.
Pod uwagę brano trzy lokalizacje: poza osiedlem Zalesie, tereny przy Wisłoku na wprost hali Podpromie oraz na os. Załęże.
Ewelina Nawrot



12 Responses to "ZOO w Rzeszowie?"