Została nam czułość

„Zalew obrazów przemocy, głupoty, okrucieństwa, mowy nienawiści, rozpaczliwie równoważony jest przez wszelkie dobre wiadomości, ale nie są one w stanie ujarzmić dojmującego wrażenia, które trudno jest nawet zwerbalizować: Coś jest ze światem nie tak.”
Spłycając i parafrazując mowę noblowską Olgi Tokarczuk mam przekonanie, że świat nie przetrwa bez czułości. Bez tej codziennej skrupulatności w pochylaniu się nad człowieczeństwem – bez łagodnego, życzliwego, wybaczającego spojrzenia na to, co wokół, bez radości czynienia dobra, bez współodczuwania.
Świat nie przetrwa bez duszy, a twarda pięść niech zostanie zarezerwowana dla zła wszelkiej maści, dla nietolerancji, dla nienawiści.
Nam została czułość. Nas nie stać na obojętność.
Dlaczego o tym piszę? Bo przypomniały mi się słowa jednego polskiego polityka, którego bym wcale o nie nie podejrzewał. Polityka, który dojrzał i wrócił po latach walczyć ze złem. Są bardzo ważne w kontekście naszej przyszłości, w kontekście tego, co może się wydarzyć:
„Przeszedłem długą drogę do dojrzałości. Zdążyłem się przekonać, że świat wytwarza całe pokłady ludzkiej krzywdy, a ludzie bez własnej winy nie mają niekiedy szans na przeżycie. Państwo musi takim ludziom pomagać.”
A potem Tusk mówi na przykładzie, że ludzie dają dobro większe niż PKB. To wywiad dla „Wyborczej” z lipca 2013 roku i chciałbym, żebyśmy go wszyscy zapamiętali. I żeby nigdy nie zapomniał o nim Donald Tusk.
Ja nie wiem, co będzie. Gdzieś tam podskórnie wierzę w mądrość ludzi, szczególnie tych przypartych do ściany przez zło. Wierzę, że staniemy wszyscy wspólnie, by z tym złem walczyć. Przybył nam nowy zawodnik środka pola. To świetny transfer i nie zmarnujmy tego sporami i „mojszością”. To taki czas, kiedy wszyscy od lewa do prawa jesteśmy jedną drużyną
– niepoukładaną, bez zgrania i trenera, ale za to z wielką wolą walki. Na razie indywidualnej.

Redaktor naczelny Super Nowości,
Jakub Karyś

4 Responses to "Została nam czułość"

Leave a Reply

Your email address will not be published.