RZESZÓW. Tereny rekreacyjne nad Wisłokiem czekają na doinwestowanie.
– Dlaczego władze miasta nie zajmą się w końcu porządnym zagospodarowaniem bulwarów nad Wisłokiem? – pyta pani Maria z Rzeszowa. – To miejsce gdzie przychodzi mnóstwo ludzi z dziećmi, ale czas jakby zatrzymał się tu w poprzedniej epoce.
W stolicy Podkarpacia urządzonych terenów rekreacyjnych jest jak na lekarstwo. Taką rolę powinien spełniać obszar na lewym brzegu Wisłoka pomiędzy zaporą i halą na Podpromiu, popularnie nazywany bulwarami (kto pamięta, ze oficjalnie to Park Kultury i Wypoczynku?). Niestety bulwary wymagają doinwestowania, do czego nie kwapią się władze miasta.
– Zwłaszcza teraz w lecie widać, że to miejsce cieszy się ogromną popularnością. Przychodzi tu głównie w weekendy dużo ludzi z dziećmi, bo w sumie gdzie mają się wybrać? – mówi nasza Czytelniczka, pani Maria. – Jednak jak na współczesne warunki to teren bardzo zaniedbany.
Straszący nieczynny brodzik
Przykłady? – Pośrodku bulwarów znajduje się stara, chyba 30-letnia fontanna-brodzik, która od dawna jest nieczynna i teraz już tylko straszy. Pan prezydent Tadeusz Ferenc obiecywał, że powstanie w tym miejscu nowa fontanna, ale jak zwykle skończyło się na planach – przypomina pani Maria. – Specjalnego uroku bulwarom nie dodaje też scena, która jest praktycznie nieużywana.
Czytelniczka dodaje też, że na bulwarach jest tylko jeden plac zabaw dla dzieci. Nawet ławek jest za mało. – Przecież jest tu sporo miejsca, które można sensownie zagospodarować i wcale nie trzeba wydawać na to wielkich milionów – mówi.
Co należy zmienić na bulwarach?
– Pomysłów może być wiele. Ja widzę tu kilka fontann, oczka wodne, kolejne place zabaw dla dzieci, ogólnodostępne nowoczesne boiska. Powinien to być teren gdzie można spędzić ciekawie czas – mówi pani Maria. – Może to właśnie tu powinno powstać Interaktywne Centrum Edukacji Naukowo-Technicznej, z którego lokalizacją miasto ma problemy? Na razie wciąż słyszymy o “stolicy innowacji”, ale niewiele z tego wynika.
Jej zdaniem wysupłanie z budżetu ponad 12 mln zł na kontrowersyjną okrągłą kładkę, której nie chcą mieszkańcy, to wielkie marnotrawstwo w sytuacji gdy miasto zaniedbuje rzeczywiście oczekiwane inwestycje. – A zagospodarowanie terenów rekreacyjnych na pewno do takich należy – dodaje nasza Czytelniczka. – Warto o tym pomyśleć planując budżet na przyszły rok.
Krzysztof Kuchta



8 Responses to "Zróbcie coś z tymi bulwarami!"