
Mieszkańcy jednego z osiedli w centrum miasta apelują o zabezpieczenie przejścia dla pieszych, na którym w ostatnim czasie doszło do niebezpiecznego wypadku. Mowa przejściu zlokalizowanym przy ulicy Kościuszki w Sanoku, która wiedzie przez centrum miasta. Ruch w tym miejscu jest naprawdę spory. W sąsiedztwie duże osiedle, sklepy, poczta, banki i szkoła.
Przejście dla pieszych usytuowane jest w niefortunnym miejscu. Z jednej strony zaraz za wzniesieniem, niewidoczne dla kierowców. Z drugiej strony widoczność utrudniają samochody zaparkowane na chodniku. Zaparkowane wprawdzie zgodnie z przepisami, bo funkcjonuje tam płatna strefa parkowania, ale skutecznie utrudniające widoczność zarówno kierowcom, jak i pieszym. Lampy latarni skierowane są pionowo w dół, nie oświetlają bezpośrednio przejścia dla pieszych.
Kierowca nie zauważył pieszego
Kilka dni temu na tym przejściu doszło do kolejnego wypadku. W 61-letniego mężczyznę wjechała osobówka. – Do zdarzenia doszło około godziny 20.30. Kierujący osobowym oplem 25-letni mieszkaniec powiatu sanockiego jadąc w kierunku ul. Rymanowskiej nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu dla pieszych – relacjonuje Monika Hędrzak, rzecznik sanockiej policji. Ofiarą wypadku jest mieszkaniec pobliskiego osiedla. Doznał on poważnych obrażeń, jest poobijany, ma złamane obie nogi. Dochodzi do siebie w sanockim szpitalu. Kierowca osobówki był trzeźwy. Jak relacjonują świadkowie wypadku, tłumaczył, że nie zauważył pieszego.
Udało nam się dotrzeć do świadka wypadku. – Robiłem zakupy w pobliskim sklepie, kiedy wyszedłem, mężczyzna leżał kilka metrów od pasów. Na miejscu był też sprawca wypadku, klęczał przy mężczyźnie, którego potrącił. Przepraszał go, mówił, że go nie zauważył – relacjonuje nasz rozmówca, z którym udaliśmy się na miejsce wypadku wieczorem, w warunkach podobnych do tych, które panowały w dniu wypadku. – To przejście jest źle oświetlone – uważa nasz rozmówca. – Wielokrotnie pokonywałem tę trasę i mogę na własnym przykładzie powiedzieć, że z pozycji kierowcy faktycznie widoczność jest kiepska, a przy deszczowej pogodzie to już prawie nic tutaj nie widać. Przydałyby się jakieś dodatkowe zabezpieczenia, być może światła pulsacyjne lub lampa z panelem solarnym skierowana bezpośrednio na przejście dla pieszych – dodaje.
Mieszkańcy – piszcie wnioski
Zarządcą drogi jest Powiatowy Zarząd Dróg. Jak informuje nas dyrektor jednostki, Wojciech Naparło, przejście dla pieszych jest poprawnie oznakowane, a mieszkańcy nigdy nie zgłaszali żadnych nieprawidłowości. – W przeciwnym razie specjalna komisja zostałaby skierowana na miejsce – mówi Wojciech Naparło. – Wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń jest możliwe, ale musi zostać poprzedzone wnikliwą analizą komisji – dodaje dyrektor PZD. Mowa o Powiatowej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego działającej przy staroście, która na wniosek mieszkańców dokona wizji lokalnej we wskazanym we wniosku miejscu i podejmie decyzję czy wniosek jest zasadny i jakie zabezpieczenia można zastosować na przejściu dla pieszych przy ulicy Kościuszki. Wnioski można wysyłać na adres info@pzd.sanok.pl.
Martyna Sokołowska


