
RZESZÓW. Wołowina z naszego regionu ma być wyjątkową marką
Chcemy, żeby wołowina z Podkarpacia stała się prawdziwym rarytasem, który zawojuje nie tylko polskie stoły – mówi członek zarządu województwa Lucjan Kuźniar. Od maja rusza program nastawiony na rozwój i promocję produkcji wołowej w regionie.
Na ten cel tylko w tym roku w budżecie województwa zaplanowano ok. 2 milionów złotych.
– Mamy dwa cele: zwiększenie pogłowia bydła w regionie, jak również zagospodarowanie licznych nieużytków – dodaje Lucjan Kuźniar. Wsparcie ze strony władz wojewódzkich związane jest m.in. z malejącą w ostatnich latach liczbą bydła na Podkarpaciu. Dotychczas hodowcy byli nastawieni głównie na produkcję mleka, gdy to się jednak przestało opłacać zaczęli wyprzedawać krowy. Teraz się okazuje, że duże dochody może przynieść hodowla bydła mięsnego. Jest coraz większe zainteresowanie wołowiną, mimo, że jej spożycie w Polsce jest znacznie mniejsze niż za granicą. Przeciętny Polak zjada 2 kg tego mięsa rocznie, w krajach Unii spożycie dochodzi nawet do 15 kg.
O wsparcie mogą się starać zarówno właściciele stad, jak i pastwisk. Już jest zainteresowanie w tym zakresie ze strony dużych hodowców wypasem bydła na Podkarpaciu. Władze wojewódzkie deklarują pomoc w kredytowaniu produkcji, ubezpieczeniu i zbycie.
– Marzy nam się, żeby niedługo podkarpacka krowa była takim samym symbolem jakości jak krowa alpejska – ma nadzieję Lucjan Kuźniar.
Szymon Jakubowski



One Response to "Zrobimy z Podkarpacia Alpy"