
KOLBUSZOWA. Kolejne zamieszanie wokół nowego systemu odbioru śmieci.
Wraz z wejściem w życie nowej ustawy śmieciowej swój żywot, jako odbiorca śmieci, zakończył Zakład Usług Komunalnych. Przez najbliższe półtora roku odpadami w gminie zajmie się firma A.S.A. O zakończeniu swej działalności ZUK poinformował mieszkańców pisemnie. Sęk w tym, że, zdaniem niektórych, zrobił to źle.
Jednym z mieszkańców, któremu nie podobała się forma zakończenia współpracy z ZUK-iem w zakresie odbioru śmieci, był… szef Rady Miejskiej, Marek Opaliński (46 l.). – Na tej informacji brakowało pieczątki zakładu i autografu jego dyrektora – wytykał Opaliński na ostatniej sesji rady. – Tę pustą kartkę potraktowałem jako brak poszanowania dla mnie jako do obywatela. Podobne opinie słyszałem również od innych mieszkańców – zaznaczył.
Andrzej Andryś (52 l.), dyrektor ZUK odpierał zarzuty: – Wcale nie wypowiadaliśmy umów na odbiór śmieci, gdyż one wygasały z mocy prawa – tłumaczył. – Nasz zakład po prostu poinformował mieszkańców w kwestii grzecznościowej, żeby wiedzieli, że nie muszą wypowiadać umów. Ta forma informacji nie wymaga mojego podpisu ani pieczątki ZUK. Myślę więc, że nie popełniliśmy w stosunku do obywateli jakiegoś nietaktu – zapewnił.
Inaczej sprawę widział burmistrz Jan Zuba (56 l.): – Uzgodniłem z panem dyrektorem ZUK, że informacja o tym, iż wchodzi w życie nowa ustawa, która automatycznie kasuje wszystkie dotychczas zawarte umowy, trafi do wszystkich mieszkańców – zaznaczył. – Pan dyrektor mnie źle zrozumiał, bo to pismo powinno być przez niego podpisane. Wystarczył jeden autograf i potem to skserować. Tak się nie stało, za co przepraszam – dodał Zuba.
Paweł Galek



One Response to "ZUK nie poszanował mieszkańców?"