
W dokumentach zgłoszeniowych – ZUS ZUA i ZUS ZZA – trzeba będzie obowiązkowo wykazywać kod wykonywanego zawodu. – Pozwoli to oszacować, w których zawodach występuje największa zachorowalność i w jakich okresach – wskazuje prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie danych przekazywanych w zgłoszeniu do ubezpieczeń weszły w życie 16 maja br.
Jak wyjaśnia prezes ZUS, informacja o wykonywanym zawodzie jest kluczowa przy prowadzeniu monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych, analiz czy prognoz dotyczących rynku pracy i przemian struktury społecznej w Polsce. Ponadto informacje te pozwolą oszacować, w których zawodach występuje największa zachorowalność i w jakich okresach. – Pragnę uspokoić przedsiębiorców, że dane będą wykorzystywane głównie do celów statystycznych – zapewnia prezes. Ponadto zwraca uwagę, że wykonywany zawód jest cenną informacją przy budowaniu polityki państwa na najbliższe lata, w tym zdrowotnej. – Kod zawodu pozwoli na analizę orzekanego stopnia niezdolności do pracy w korelacji z wiekiem i wykonywanym zawodem czy ocenie poziomu wysokości świadczeń w korelacji z zawodem. Oprócz tego zgromadzone dane będą pomocne przy przeprowadzaniu bilansu wpływów składek do FUS i wydatków na świadczenia dla wybranych grup zawodowych – dodaje szefowa ZUS. Potrzeba pozyskiwania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych danych dotyczących wykonywanego przez ubezpieczonego zawodu wynika także z coraz liczniejszych przypadków zgłaszania zapotrzebowania na dane statystyczne m.in. przez: ministerstwa, Główny Urząd Statystyczny, instytuty naukowo-badawcze oraz uczelnie.
Zmianie uległy już wzory formularzy
Kod wykonywanego zawodu musi być zgodny z klasyfikacją zawodów określoną przepisami rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 7 sierpnia 2014 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania. Program Płatnik oraz aplikacja ePłatnik począwszy od 16 maja 2021 r. są dostosowane do nowych wzorów dokumentów – mówi Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim.
Eksperci uważają, że monitoring zawodów deficytowych i nadwyżkowych to kompetencje urzędów pracy, a ZUS-owi chodzi raczej o informacje pozwalające na lepsze skalibrowanie przyszłych kontroli na przykład prawidłowości wykorzystania zasiłku chorobowego czy prób wyłudzania zasiłków macierzyńskich. Podejrzewają, że ZUS chce w ten sposób powrócić do weryfikacji samozatrudnionych według tzw. testu przedsiębiorcy, np. wybierając do kontroli wykonujących zawody, w których prawdopodobieństwo skutecznego zakwestionowania prowadzonej działalności jest według niego wyższe.
Anna Moraniec



4 Responses to "ZUS chce wiedzieć, kto najczęściej choruje"