
„Zajmijcie się matkami, będącymi na urlopie macierzyńskim. My nie mamy za co żyć. Od kwietnia ZUS tłumaczy się tarczą antykryzysową, to jakiś skandal. Ludzie, którzy stracili pracę i ze względów psychicznych są na zwolnieniach, dostali już świadczenia, a matki od kwietnia czekają na wypłatę pieniędzy. W jakim kraju my żyjemy? Małgorzata” – gdy taki dramatyczny list trafił na mailową skrzynkę w redakcji zapytaliśmy o komentarz u źródła, czyli w ZUS w Rzeszowie.
– Ze spraw, które zostały zarejestrowane w kwietniu w Oddziale ZUS w Rzeszowie pozostały niewypłacone 4 zasiłki macierzyńskie. We wszystkich czterech sprawach toczy się postępowanie w sądzie – przede wszystkim związane z decyzjami dotyczącymi niepodleganiu ubezpieczeniom. Opóźnienie w wypłacie zasiłków może być spowodowane zbyt późnym przekazaniem dokumentów do ZUS przez samego ubezpieczonego lub przez pracodawcę. Abyśmy mogli podjąć wypłatę musimy mieć komplet niezbędnych dokumentów. Jeśli Pani Małgorzata skontaktuje się z nami i poda swoje dane wyjaśnimy przyczyny braku wypłaty – w tym celu zapraszamy do odwiedzenia placówki Zakładu odpowiedział Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik ZUS dla województwa podkarpackiego.
Rzecznik nie ukrywa jednak, że od wejście w życie nowych przepisów tylko o dodatek solidarnościowy do oddziału ZUS w Rzeszowie wpłynęło 3781 wniosków – co stanowi 2 miejsce w kraju, po oddziale ZUS w Sosnowcu (4089). Do Oddziału ZUS w Jaśle wpłynęło 1338 wniosków, co razem z Rzeszowem w skali Podkarpacia daje łącznie 5119 wniosków tylko o dodatek solidarnościowy. Dotychczas Oddział ZUS w Jaśle wypłacił 1239 dodatków w łącznej kwocie 1 585 491,26 zł, a Oddział ZUS w Rzeszowie – 3599 dodatków w kwocie 4 600 323,43 zł. ZUS na Podkarpaciu wypłacił też 95 tys. świadczeń postojowych dla samozatrudnionych i osób wykonujących umowy cywilnoprawne na łączną kwotę 188,4 mln zł.
am



2 Responses to "ZUS nie płaci macierzyńskiego"