
i biorą kolejne zwolnienia od różnych lekarzy lub podlegały krótko i często ubezpieczeniu chorobowemu. Fot. Wit Hadło
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej chce dać Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych upoważnienia do „żądania informacji niezbędnych do ustalenia prawa i wysokości zasiłków”. Według ekspertów oznacza to, że przedstawiciele zakładu będą mogli zapytać naszego sąsiada, czy przebywając na zasiłku chorobowym, nie pracujemy czasami w ogródku, sprawdzać portale społecznościowe czy będąc chorym nie wrzucamy fotek z pobytu na Malediwach (obecnie też stosowano te praktyki). Teraz jednak będą też mogli np. wystąpić do biura podróży z formalnym wnioskiem o informację, czy wykupiliśmy w nim wyjazd przypadający w okresie pobierania świadczenia chorobowego, a biuro nie będzie mogło odmówić odpowiedzi.
W tym sensie uprawnienia zakładu do zdobywania informacji zyskują quasi-policyjny charakter. Nie mam wątpliwości, że policjanci ścigający przestępców, zwłaszcza których przestępstwa wiążą się z dużą społeczną szkodliwością, powinni mieć szerokie możliwości działania. Natomiast weryfikowanie, czy ktoś nie wyłudza świadczenia chorobowego powinno mieć swoje granice, które w tym wypadku zostały chyba przekroczone – mówi w rozmowie z Prawo.pl Wojciech Klicki, prawnik z fundacji Panoptykon. Eksperci ostrzegają, że tak sformułowane przepisy mogą też pozwolić na obchodzenie tajemnicy zawodowej, obowiązującej np. prawników. Wskazują ponadto na zasadę minimalizacji, zgodnie z którą dane osobowe i związane z tym przetwarzanie musi być adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane.
Taki obowiązek
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (zgodnie z ustawowymi uprawnieniami) ma obowiązek kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy oraz prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. – Każde zwolnienie jest zwolnieniem od wykonywania jakiejkolwiek pracy zarobkowej oraz wszelkich czynności, które mogą utrudnić powrót do zdrowia. Pracownik, który w czasie trwania zwolnienia lekarskiego wykonuje pracę zarobkową lub wykorzystuje to zwolnienie niezgodnie z jego celem, remontuje mieszkanie, wyjeżdża na wycieczkę, to musi liczyć się z tym, że straci prawo do zasiłku chorobowego – tłumaczy Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w Rzeszowie. I podkreśla, że każda sprawa jest indywidualnie rozpatrywana ze względu na okoliczności.
Kogo skontrolują?
Zakład nie ma klucza w wyborze zwolnień do kontroli. Mogą się jej spodziewać osoby, które przebywają na długotrwałych zwolnieniach i biorą kolejne zwolnienia od różnych lekarzy, lub podlegały krótko i często ubezpieczeniu chorobowemu.
W 2019 r. ZUS na Podkarpaciu wstrzymał wypłatę 2241 osobom na łączną kwotę ponad 1,79 mln złotych. Ponadto przeprowadzone zostały kontrole orzekania o czasowej niezdolności do pracy. Na ich skutek 1234 osoby zostały uznane za zdolne do pracy i wobec nich cofnięto świadczenia na łączną kwotę ponad 493 tys. zł. Dodatkowo ZUS w regionie przeprowadził kontrole wykorzystywania zwolnień lekarskich u 9668 osób. W konsekwencji – wobec 977 osób cofnięto zasiłki na łączną kwotę 1,29 mln zł. Rzeszowski oddział ZUS spośród 6695 przeprowadzonych kontroli, w 602 sprawach zdecydował o pozbawieniu prawa do zasiłku. Łącznie w całym kraju zasiłku zostało pozbawionych ponad 19 tys. osób.
Anna Moraniec



3 Responses to "ZUS zapyta sąsiada, co robisz na L4. Ten będzie musiał odpowiedzieć!"