Zwabił 16-latka do opuszczonego internatu i zgwałcił?

16-latek twierdzi, że został skrzywdzony w opuszczonym budynku internatu. Fot. pixabay, Zdjęcie ilustracyjne

Ta historia wstrząsnęła mieszkańcami poddębickiej miejscowości. 29-letni Kamil Ł. miał podstępem zwabić do opuszczonego internatu 16-letniego chłopca, a tam go wykorzystać. Prokuratura Rejonowa w Dębicy postawiła podejrzanemu zarzut gwałtu i zmuszenia chłopca do innej czynności seksualnej. Jak udało nam się dowiedzieć, mężczyzna usłyszał kolejny zarzut. A sprawa najprawdopodobniej już w sierpniu trafi do sądu.

Przypomnijmy; dramat chłopca rozegrał się 12 lutego. Tuż przed godz. 18 kilkunastolatek natknął się na 29-letniego mężczyznę, spacerującego z psem rasy amstaff. – Podejrzany poprosił, żeby pokrzywdzony udał się z nim do opuszczonego internatu. Miał tam przebywać bezdomny, rzekomo dłużny mu pieniądze. Ponieważ chłopiec bał się psa, zgodził się i razem weszli do budynku, który przeszukali – relacjonował nam Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy. Kiedy już zeszli na parter, pod groźbą użycia groźnego zwierzęcia 16-latek miał zostać doprowadzony przez Kamila Ł. do obcowania płciowego.
Na szczęście w międzyczasie udało mu się wysłać SMS-a do kolegów z prośbą o pomoc. Dwóch rówieśników przybyło mu na ratunek. Podejrzany groził im pozbawieniem życia. Doszło pomiędzy nimi do szarpaniny, a potem wszyscy się rozeszli. Nastolatek o całym zajściu poinformował policję, a ta zatrzymała domniemanego gwałciciela.
– Podejrzanemu przedstawiono 3 zarzuty: doprowadzenia do innej czynności seksualnej, zgwałcenie 16-latka, które jest zagrożone karą do 12 lat pozbawienia wolności, oraz groźby pod adresem dwóch chłopców – wyliczał prok. Żak. 29-latek nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia, tłumacząc, że do kontaktu seksualnego doszło za zgodą szesnastolatka oraz zaprzeczając, by z jego strony doszło do przemocy.
Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec Kamila Ł. środka zapobiegawczego w postaci 3-miesięcznego aresztu. Sąd się do tego przychylił.
Na jakim etapie obecnie jest śledztwo? – Areszt został przedłużony o kolejne 3 miesiące. Ponadto uzupełniliśmy oskarżonemu zarzuty. Nowy dotyczy jazdy pod wpływem środków odurzających. Teraz mężczyzna zostanie ponownie zbadany psychiatrycznie i skończymy postępowanie. Myślę, że w sierpniu sprawa trafi do sądu – mówi nam prok. Jacek Żak.
Kamil Ł. był doskonale znany wymiarowi sprawiedliwości. Jedno postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ropczycach, a chodziło o drobne rzeczy, jak kradzież paliwa czy posiadanie narkotyków. Do obu zdarzeń miało dojść jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Najpierw razem z kolegami miał ukraść ponad 100 l oleju napędowego ze stacji paliw w Ropczycach. Potem miał zostać złapany na posiadaniu marihuany. Jak donosiły media, mężczyzna może być również zamieszany w zbezczeszczenie ciała Andrzeja B., spalonego pod koniec listopada ubiegłego roku w lesie w Boreczku. Nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu czynów.

Wioletta Kruk

One Response to "Zwabił 16-latka do opuszczonego internatu i zgwałcił?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.