Zwężanie „ulicy śmierci”

To za częsty widok na ul. Poniatowskiego. Przejścia dla pieszych są fikcją, bo to właśnie na nich ginie najwięcej ludzi. Fot. Jerzy Mielniczuk
To za częsty widok na ul. Poniatowskiego. Przejścia dla pieszych są fikcją, bo to właśnie na nich ginie najwięcej ludzi. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Co dziesiąty wypadek w powiecie zdarza się na tej samej ulicy. Powiat obiecuje poprawę sytuacji. Na razie ulicą zawładnęli policjanci.

Nie ma tygodnia bez wypadku na ul. Poniatowskiego. Piesi giną na przejściach i poza nimi. Kierowcy tracą prawa jazdy i niewiele to daje. W sprawie „ulicy śmierci” głos zajął starosta Janusz Zarzeczny. Obiecał jej przebudowę… w przyszłym roku.

Ul. Poniatowskiego jest przez wielu kierowców traktowana jak obwodnica miasta. Pokonanie jej w godzinach szczytu wymaga wiele cierpliwości. Kierowcy, uciekając z korków, przyspieszają i wtedy najczęściej dochodzi do nieszczęść. Co dziesiąte zdarzenie drogowe na terenie powiatu stalowowolskiego z ub. roku, czyli kolizje i wypadki, miało miejsce właśnie na tej ulicy.

Bez miasta rady nie dadzą
Nie ma bardziej niebezpiecznej drogi w powiecie i nie ma pieniędzy na jej przebudowę. Gdyby była to droga miejska, zapewne dawno byłaby zmodernizowana. Jej właścicielem jest jednak powiat, w którego kasie się nie przelewa. – Koszty takiej modernizacji na pewno przekroczą 10 mln zł i musimy to zrobić wspólnie z miastem Stalowa Wola – mówi Janusz Zarzeczny, starosta stalowowolski. – Innej możliwości nie ma. Porozumienie z miastem już mamy.

Starosta Zarzeczny dodał, że samo porozumienie nie wystarczy. Konieczne będzie jeszcze dofinansowanie inwestycji z zewnątrz. Droga zostanie na całej długości zwężona do 7 metrów. Otrzyma ścieżki rowerowe, dwa ronda i nowe oświetlenie. Znajdą się też przejścia wyniesione. To na pewno ograniczy samowolę kierowców, którzy nie stosują się do ograniczeń prędkości.

Po ostatnich wypadkach i protestach mieszkańców, zarządca drogi zobowiązał się do wprowadzenia na niej rozwiązań zastępczych. Znajdą się chociażby znaki „Uwaga wypadki” i progi zwalniające. Pod piłami padną drzewa, które zasłaniają widoczność przy przejściach. Przede wszystkim na ul. Poniatowskiego znajdzie się więcej policyjnych radiowozów. Już dzień po konferencji prasowej starosty posypała się lawina mandatów dla kierowców. Niektórzy potracili prawa jazdy. Na razie śmierć z tej drogi zjechała, ale przy tymczasowych rozwiązaniach długo nie będzie jej omijać.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.