
KROSNO. W PKS-ie znów może dojść do strajku.
Po publikacji artykułu w czwartkowym (29 maja) wydaniu naszej gazety dotyczącego krośnieńskiego PKS-u z naszą redakcją skontaktowali się przedstawiciele związków zawodowych działających w przedsiębiorstwie. W rozmowie z nami potwierdzili oni wcześniejsze informacje przekazane nam przez członka załogi, wedle których sytuacja firmy jest trudna. Co związkowcom spędza sen z powiek?
– Na początku chcę podkreślić, że nie jest prawdą, jak poinformowała media rzeczniczka prasowa krośnieńskiego PKS-u, że pracownicy otrzymują wynagrodzenia w ratach, zgodnie z porozumieniem zawartym z przedstawicielami związków zawodowych – mówi Andrzej Szczurek, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” przy PKS Krosno. – Uważamy, że pracownicy powinni otrzymywać pensje w terminie, natomiast aktualnie, niestety, są one wypłacane z poślizgiem. Z tego co wiem, to 29 maja pracownicy (nie wiem czy wszyscy) otrzymali zaległe pobory za marzec w kwocie 500 zł. Dotąd nie otrzymali natomiast wynagrodzenia za kwiecień – mówi. – Ludziom brakuje środków do życia, są zadłużeni, ledwo wiążą koniec z końcem, nie mają za co kupić chleba i zapłacić rachunków. Jednym słowem, trwa dramat pracowników – przyznaje nasz rozmówca.
– Najbardziej nas martwi, że zostało zlikwidowanych wiele kursów. Tymczasem coraz mniej kursów oznacza brak przychodów, a to z kolei stwarza zagrożenie dla dalszej działalności firmy. Likwidowane kursy przejmują busy. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej – martwi się. Jak podkreśla: – Kierowcy mający na utrzymaniu żony i dzieci, chcą pracować nawet za marne pieniądze, pod warunkiem, że wynagrodzenia będą im wypłacane w terminie.
– Jeszcze podczas rządów poprzedniego prezesa zrzekliśmy się 16 procent naszych poborów, aby ratować firmę. Jednak co z tego skoro jej sytuacja wcale się nie poprawia – dodaje Janusz Cyglar, członek zarządu „Solidarności”. – Kierowcy są zestresowani; jeden z nich zmarł podczas kursu – mówi. – Kilku kierowcom wręczono wypowiedzenia z powodu trudnej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, pozostali obawiają się, że z dnia na dzień stracą pracę – mówi ze smutkiem Szczurek. – W związku z likwidacją wielu nierentownych kursów planowana jest redukcja zatrudnienia. Po prostu trzeba dopasować liczbę pracowników do zmniejszonej ilości kursów – wyjaśniła nam Agnieszka Rogula, rzeczniczka prasowa krośnieńskiego PKS-u.
Wioletta Zuzak



4 Responses to "Związkowcy: – Sytuacja krośnieńskiego PKS-u jest tragiczna!"