
PLUSLIGA. Mistrzowie Polski rozpoczęli sezon od zwycięstwa za trzy punkty.
– Komplet punktów zdobyty na wyjeździe znaczy naprawdę bardzo wiele – mówił po zwycięstwie w Częstochowie przyjmujący Asseco Resovii, Aleksander Śliwka. 20 latek wyróżniony został statuetką MVP meczu.
– Lepszego debiuty nie można sobie wymarzyć – mówi Aleksander Śliwka. – Zdobyliśmy trzy punkty na wyjeździe, na trudnym terenie, jakim w tym sezonie jest Częstochowa. Rywale byli świetnie dysponowani i naprawdę ciężko było ich pokonać. Dobrze radzili sobie w defensywnie. Na szczęście po I secie, w którym przegraliśmy w końcówce udało się nam podnieść i wygrać. To jest dla nas zdecydowanie najważniejsze. Komplet punktów zdobyty na wyjeździe znaczy naprawdę bardzo wiele – mówi młody przyjmujący mistrzów Polski.
Rzeszowianie zagrali pod Jasną Górą bez leczących kontuzje Piotra Nowakowskiego, Juliena Lyneela, Łukasza Perlowskiego i Thomasa Jaeschkego, ale trener Andrzej Kowal ma znakomitych zmienników, którzy stanęli na wysokości zadania. Jednym z nich był właśnie Aleksander Śliwka, który powoli staje się pewniakiem w wyjściowej szóstce Asseco Resovii. – Jak na drugi mecz, licząc też Superpuchar, to chyba dobrze wkomponowałem się w zespół. Na pewno mam jeszcze dużo pracy przed sobą jeśli chodzi o elementy zgrania. Będziemy nad tym na pewno ciężko pracować, żeby to wyglądało coraz lepiej. Na pewno będę walczył z całych sił na treningach, aby pomóc drużynie. Zawsze jestem gotowy do gry, ale to trener podejmuje decyzje i trzeba się temu podporządkować – mówi przyjmujący mistrzów Polski, którzy po przegranym I secie w kolejnych potwierdzili swój potencjał.
– Nie możemy o niczym innym myśleć jak o zdobywaniu punktów – mówi trener Andrzej Kowal. – To są nasze pierwsze mecze w tym składzie, więc poziomem gry nie będziemy przewyższać pozostałych zespołów. Tak naprawdę bazujemy na indywidualnych umiejętnościach. Po zmianach, jakie zaszły w zespole, potrzebujemy czasu, dlatego poziom gry może nie będzie wysoki, ale najważniejsze dla nas będą w tym najbliższym czasie punkty – stwierdza szkoleniowiec mistrzów Polski, który mimo szerokiej kadry ze względu na kontuzje ma nieco ograniczone pole manewru.
Kiedy zatem wrócą do gry kontuzjowanie zawodnicy? – Łukasz Perłowski w poniedziałek będzie miał badanie USG. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja z Julienem Lyneelem, bo to są dość duże problemy z kręgosłupem, podobnie zresztą jak u Piotrka Nowakowskiego. Natomiast Thomas Jaeschke najprawdopodobniej od czwartku powinien być już gotowy do pierwszych treningów. Tak więc nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak to wszystko dalej się potoczy i kiedy wrócą do gry – mówi Kowal.
AZS Częstochowa 1
ASSECO RESOVIA 3
(27:25, 22:25, 21;25, 19:25)
AZS: Redwitz, Patak 11, Szalacha 4, Bandero 17, Szymura 11, Buniak 5 oraz Stańczak (libero), Kowalski, Ł. Polański, B. Lipiński 1, Wawrzyńczyk 1.
RESOVIA: Tichaček, Śliwka 14, Paszycki 4, Kurek 14, Achrem 3, Dryja 11 oraz Wojtaszek (libero), Schops 9, Drzyzga 1, Penczew 10.
Sędziowali: M. Kolendowski i J. Litwin (obaj z Krakowa). Widzów: 3 tys. MVP meczu: Aleksander Śliwka.
Rafał Myśliwiec, Częstochowa


