
IV LIGA. Dopiero Crasnovia Krasne zatrzymała kroczącą w 2015 roku od zwycięstwa do zwycięstwa drużynę „Przemyskiej Barcelonki”. W 21. kolejce rozgrywek IV ligi podkarpackiej, podopieczni Pawła Załogi tylko zremisowali z 12 w tabeli Crasnovią.
Wynik szybko, bo już w 5. minucie otworzył skrzydłowy Polonii, Taras Ovchar. W dalszej części spotkania gospodarze nie stworzyli sobie już jednak żadnej groźnej sytuacji.
Po zmianie stron, coraz odważniej w ofensywie zaczęli sobie poczynać goście. Poskutkowało to tym , że na kwadrans przed końcem doprowadzili do wyrównania.
Adrian Szczepański minął na prawej stronie Jakuba Kokocia i wyłożył piłkę na środek pola karnego wprost do Pietrasiewicza. Ten nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Krzanowskiego.
Szanse na zwycięstwo gospodarze mieli jeszcze w samej końcówce, jednak w akcji sam na sam prosto w bramkarza uderzył Mateusz Wanat.
– Musimy się jakoś pozbierać, nie robimy z tego meczu żadnej tragedii – powiedział po spotkaniu trener Polonii, Paweł Załoga.
POLONIA Przemyśl 1
CRASNOVIA Krasne 1
1-0 Ovchar (5.)
1-1 Pietrasiewicz (75.)
POLONIA: Krzanowski – Barszczak, Załoga, Kokoć, Jaroch – Ovchar (60. Sedlaczek), Mikulec (60.Kalawski), Tabisz, Wanat, Gosa – Świst.
CRASNOVIA: Kukulski – Kwaśniczko, Mical, Opoń, Chmiel – Rozborski (Jaśkiewicz), Krzak (55. Adamczyk), Stępień, Mendoń – Szczepański, Pietrasiewicz (Szczepański).


