PLUSLIGA. Zespół z Rzeszowa zainkasował komplet punktów na inaugurację rozgrywek.
– Jestem bardzo zadowolony z gry zespołu. Jak to zwykle bywa, pierwsze mecze w sezonie nie są łatwe. Uważam, że to było dobre przetarcie na początek sezonu. PlusLiga jest oczywiście bardzo długa, ale wykonaliśmy pierwszy kroczek w drodze, którą podążamy – mówi szkoleniowiec Asseco Resovii, Roberto Serniotti.
W konfrontacji dwóch przemeblowanych drużyn zdecydowanie górą byli resoviacy, choć ekipa z Kielc szczególnie w III secie postawiła się rywalom dosyć mocno. – Walka była, ale w tym decydującym momencie, jakim są końcówki setów górą byli rywale. Liczyłem, że uda się wywieźć z Rzeszowa coś więcej, ale nic z tego nie wyszło – mówi Wojciech Serafin, trener ekipy z Kielc.
– Mecz mieliśmy praktycznie pod kontrolą, ale wiadomo, że na początku ligi takie spotkania są trudne, bo każdy ma czystą kartę i chce się pokazać z jak najlepszej strony. My utrzymywaliśmy ten wynik pod kontrolą i wygraliśmy można powiedzieć gładko, choć nie było wcale tak łatwo – stwierdza libero Asseco Resovii, która przez długi czas III seta musiała gonić rywala i niwelować straty. – Śmiałem się przed tą trzecią partią czy znów będzie to tak wyglądało jak w ub. sezonie. Po takiej przerwie znów wychodzi się z szatni i zaczyna się mecz niemal od nowa. Ci co przegrywają 0-2 nie mają nic do stracenia i zaczynają ryzykować. Wyjdzie im parę akcji i zaczynają się problemy. Fajnie, że po tej przewadze rywala udało nam się wrócić do grania – stwierdza Mateusz Masłowski, który w zespole odpowiedzialny był za grę w defensywie, natomiast przyjęcie zagrywki zabezpieczał Paweł Rusek.
Czy gra na dwóch libero zostanie już do końca sezonu? – Jestem profesjonalistą i jak trener mi każe grać nawet na ataku, to będę wykonywał jego polecenia, żeby pomóc jak najbardziej drużynie – mówi Masłowski i dodaje. – Trener działa dla dobra drużyny i co powie, to będę to wykonywać. Swoje zdanie oczywiście na ten temat mam i będą dążył do tego, żeby grać cały czas. Będę do tego dążył, żeby trenera przekonać, żeby być cały czas na boisku, bo kocham siatkówkę i to jest całe moje życie. Nie czuję się dobrze oglądając mecz z boku, czy wchodząc jedynie na chwilę. Będę tak jak w tamtym roku dzień po dniu udowadniał, że zasługuję na granie cały czas. Raz jeszcze powtórzę, że jeśli jednak trener zdecyduje, że taki system jest dobry dla naszej drużyny, to zrobię wszystko po to, żeby ona wygrywała – mówi młody libero ekipy z Rzeszowa, którą w środę czeka wyjazd do Bielska-Białej, ale takim prawdziwym sprawdzianem będzie sobotnia konfrontacja z ZAKS-ą. – Nieco później zaczynamy ten maraton gier z tym mocniejszymi, więc dobrze, że jest trochę wprowadzenia, ale trzeba uważać, bo każdy rywal jest wymagający i może pokusić się o niespodziankę. A taki główny sprawdzian naszego zespołu – matura będzie w tych najważniejszych meczach – uśmiecha się Masłowski.
ASSECO RESOVIA 3
DAFI SPOŁEM Kielce 0
(25:20, 25:16, 25:22)
RESOVIA: Tichacek, Śliwka 17, Możdżonek 9, Jarosz 15, Depowski 7, Lemański 7 oraz Rusek (libero), Masłowski (libero), Krastins
DAFI SPOŁEM: Stępień 2, Pawliński 5, Nałobin 2, Wachnik 18, Łapszyński 8, Morozow 2 oraz Czunkiewicz (libero), Szymański 1, Schamlewski, Superlak, Adamski
Sędziowali: T. Janik i M. Niewiarowska (oboje z Warszawy). Widzów: 3642. MVP meczu: Aleksander Śliwka.
rm
[print_gllr id=220167]


