
STAL MIELEC – GRYF WEJHEROWO. Gospodarze uciekli konkurentom do awansu – już 8 punktów przewagi nad Wisłą i Rakowem.
Piłkarze Stali wyszli na mecz w koszulkach upamiętniających pięciu kolegów, którzy w Wielką Sobotę stracili życie w drogowej kraksie. A po spotkaniu właśnie im dedykowali jakże cenne zwycięstwo.
Chyba jeszcze nigdy rola faworyta nie ciążyła mielczanom tak bardzo, jak w pierwszą sobotę kwietnia. I nie chodziło o klasę przeciwnika, lecz o sytuację, w której po tragicznym wypadku w Weryni znalazła się cała mielecka piłka. Od czwartku do soboty odbywały się uroczystości pogrzebowe zawodników związanych w mniejszym bądź większym stopniu ze Stalą i tutejszą Szkołą Mistrzostwa Sportowego. – Przeżyliśmy straszny okres. W takich okolicznościach ciężko zebrać myśli, a co dopiero mobilizować się na mecz albo omawiać taktykę. Widać było, że w chłopakach jeszcze to siedziało. Na boisku nie byli sobą, lecz nikogo nie zamierzam ganić – podkreślał Janusz Białek, trener Stali.
W niecodziennych okolicznościach (m.in. kibice ułożyli z kartonów i materiału symboliczny krzyż) lider stanął jednak na wysokości zadania. I choć dominował tylko przez pierwsze 10 minut, udowodnił, że na swoim terenie jest do bólu skuteczny. Tuż po przerwie wynik otworzył kapitalnym uderzeniem Robert Sulewski, poprawił kwadrans przed końcem, po modelowej kontrze, Bartosz Nowak. Sęk w tym, że 60 sekund później Gryf strzelił kontaktowego gola i trzeba było drżeć o wynik. Mocno zmieniony zimą zespół z Kaszub okazał się szalenie wymagającym rywalem. – Gryf napędził nam stracha. Mieliśmy sporo szczęścia – przyznał trener Białek. Opiekun gości, Piotr Rzepka, żałował straconej szansy, ale chwalił swoją drużynę. – Wątpię, żeby mielczanie mieli wcześniej na swoim boisku aż tyle problemów. W tym meczu było wszystko: dramaturgia, piękne akcje i bramki, sytuacja zmieniająca się jak w kalejdoskopie. Jeśli będziemy tak grać, utrzymamy się – stwierdził.
STAL Mielec 2
GRYF Wejherowo 1
(0-0)
1-0 Sulewski (49.), 2-0 Nowak (76.), 2-1 Kuzimski (77.)
STAL: Libera – Sulewski, Zalepa, Bierzało, Getinger, Sobczak (70. Prejs), Lech, Żubrowski (79. Radulj), Nowak (90. Żegleń), Cholewiak (61. Łętocha) – Prokić.
GRYF: Leleń – Mońka, Lewandowski, Wicki, Dampc (67. Okuniewicz), Brzuzy (58. Jakubowski), Nadolski, Łysiak (82. Czychowski), Kołc, Klimczak – Kuzimski.
Sędziował: Krzysztof Korycki (Warszawa). Żółte kartki: Cholewiak, Zalepa, Łętocha – Wicki, Leleń, Jakubowski. Czerwona kartka: Zalepa (90., druga żółta). Widzów: 2800.
tsz


