
SANOK. Strażnicy miejscy zostali zawiadomieni przez jedną z sanoczanek o tym, że przy ul. Niecałej w zaroślach przywiązany jest pies.
Według jej informacji, zwierzę przebywało tam od soboty. Funkcjonariusze pojechali na miejsce, gdzie zobaczyli wygłodniałe, spragnione i wyczerpane upałem zwierzę. Okazało się, że pies był uwiązany na dwudziestocentymetrowej smyczy. Strażnicy uwolnili psa, uspokoili go, a następnie przewieźli do przytuliska funkcjonującego przy ośrodku Brata Alberta w Sanoku. Sprawa została przekazana policji.
Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. W przypadku znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem sprawcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
ga


