Życie po przeszczepie

Ambasadorami dni transplantacji była Katarzyna Sadowska z mężem Piotrem, Elżbieta Winiarska i Henryk Kulikowski. Fot. Anna Moraniec
Ambasadorami dni transplantacji była Katarzyna Sadowska z mężem Piotrem, Elżbieta Winiarska i Henryk Kulikowski. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. Chcą spłacić dług wdzięczności.

Katarzyna Sadowska, która cztery lata temu oddała nerkę swojemu mężowi Piotrowi, Elżbieta Winiarska, która właśnie otrzymała szpik od bardzo młodego mężczyzny i Henryk Kulikowski po przeszczepie wielonarządowym, bo cukrzyca zniszczyła mu nerki i trzustkę, byli twarzami Rzeszowskich Dni Transplantacji. Dziś zdrowi chcą mówić o przeszczepach jako idealnej metodzie leczenia. W ten sposób chcą spłacić dług wdzięczności za otrzymanie szansy drugie życie.

Takich szczęśliwych osób, żyjących po udanym przeszczepie, które otrzymały nowe życie jako dar od innych, w Polsce jest blisko 2,5 tysiąca. To wciąż za mało, bo na przeszczep nadal czeka 1,5 tys. osób. Wielu z nich umiera, nie doczekawszy się na dawcę.

Dlatego tak ważne są akcje promujące transplantacje i pokazujące ich etyczny wymiar. O etyce w transplantologii i trudnych decyzjach rodzin w sprawie przekazania organów dyskutowali lekarze i naukowcy podczas konferencji zorganizowanej na Politechnice Rzeszowskiej. Na rzeszowskim Rynku zorganizowano specjalny piknik, a do akcji promocji przeszczepów udało się przyciągnąć młodzież m.in. z rzeszowskich uczelni. Chętni mogli się także zarejestrować do bazy dawców szpiku.

Przeszczepy to przyszłość medycyny
Przeszczep szpiku jest najskuteczniejszą metodą leczenia niektórych chorób nowotworowych układu krwiotwórczego. Wcześniej należy całkowicie zniszczyć nieprawidłowo działający szpik chorego. Przetoczone dożylnie (tak jak krew) komórki dawcy zasiedlają miejsca po zniszczonym szpiku biorcy i namnażają się, tworząc nową krew. Jeśli to możliwe, biorcy przetacza się również krew i płytki krwi dawcy szpiku, przez to ogranicza się komplikacje wynikające z niezgodności antygenowej – mówi prof. dr hab. med. Jerzy Hołowiecki, prezes Polskiej Grupy Leczenia Białaczek u Dorosłych.

Jak pobiera się szpik? W przypadku 80 proc. przeszczepów szpiku z krwi obwodowej dawców pobierane są komórki macierzyste. Przed tym zabiegiem przez 5 dni muszą oni wstrzykiwać sobie zastrzyki zawierające czynnik wzrostu, pobudzający wytwarzanie w organizmie komórek macierzystych szpiku. Procedura jest mało inwazyjna i niebolesna, polega tylko na założeniu wkłuć do żył w okolicy zgięcia łokciowego. Krew pobierana z jednej ręki po odseparowaniu komórek krwiotwórczych podawana jest z powrotem do żyły w drugiej kończynie górnej. Czas trwania zabiegu wynosi od dwóch do czterech godzin. U części dawców polega to na pobraniu około 1000 ml szpiku z jednej lub obu kości talerza biodrowego. Zabieg trwa ok. 1 godziny i odbywa się w znieczuleniu ogólnym. Szpik w organizmie dawcy w ciągu kilkunastu dni regeneruje się. Dawca opuszcza szpital na drugi dzień po oddaniu szpiku.

Nie każdy może zostać dawcą szpiku
– Potencjalny dawca szpiku powinien mieć od 18 do 55 lat (ze względów ekonomicznych najlepiej nadają się osoby młode; np. trzydziestolatek może być aktywny w bazie przez ponad 20 lat). Nie może to być osoba, która: chorowała bądź choruje na nowotwory, choroby hematologiczne, choroby immunologiczne, jest nosicielem wirusa HIV, HBS, HCV (żółtaczki typu B i C), jest chora na cukrzycę, padaczkę, łuszczycę, kiłę, chorobę Creutzfeldta-Jacoba, postępującą demencję lub zwyrodnieniową chorobę neurologiczną, lub sama przeszła przeszczep.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.