Żydów przeprosił, sołtysów już nie chciał

Radny Marian Pomykała (65 l.) sołtysów przepraszać nie zamierza. Fot. Autor
Radny Marian Pomykała (65 l.) sołtysów przepraszać nie zamierza. Fot. Autor

RANIŻÓW. Niewykluczone, że sprawa zakończy się w sądzie.

Radny Marian Pomykała (65 l.) wystosował oświadczenie, w którym przekonuje, że nie dyskredytuje sołtysów i nie obraża Żydów. – Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że z tego co wiem, żaden z pokrzywdzonych nie jest obywatelem państwa Izrael i nie należy do ludności żydowskiej, która zamieszkuje naszą gminę – mówi całkiem serio Pomykała, odnosząc się w ten sposób do skargi, jaką pod jego adresem wystosowali sołtysi.

„Słynne” słowa radny Marian Pomykała (65 l.) wypowiedział na forum Rady Gminy, a były one skierowane w stronę Kazimierza Mikołajczyka (49 l.), sołtysa Staniszewskiego. – Pan wszystkich kąsa, zabiera pan głos na sesji po kilkanaście razy, a ma tyle do gadania, co Żyd za okupacji – grzmiał Pomykała. Słowa te spotkały się z reakcją sołtysów z terenu gminy Raniżów, którzy złożyli skargę, żądając od radnego publicznych przeprosin.

„Jeśli obraziłem społeczność żydowską, to przepraszam”
W środę (30 ub.m.) na sesji rady Pomykała odczytał w tej sprawie oświadczenie: „Mieć tyle do gadania, co Żyd za okupacji” – takiego powiedzenia używał mój śp. tata, który przeżył II wojnę św., kiedy za dużo się wymądrzałem. Z przykrością odbieram fakt, że słowa te wyrwano z kontekstu i wykorzystywano do pomówienia mnie – zaznaczył radny.

– Sednem mojej wypowiedzi było przedstawienie natrętnego zabierania głosu przez pana Mikołajczyka w sprawach nie dotyczących sołtysów, a dokładniej chodzi o pouczanie przez niego radnych jak mają głosować. Jeśli obraziłem społeczność żydowską, to przepraszam. Więcej w tej sprawie nie mam nic do powiedzenia – zakończył Pomykała.

Do tego oświadczenia odniósł się sołtys Mikołajczyk: – Dobrze się stało, że pan przeprosił obywateli narodowości żydowskiej, ale my, sołtysi, mamy niedosyt – mówił. – Zostaliśmy wybrani przez mieszkańców i naszym obowiązkiem jest tutaj być, zabierać głos, bronić naszych wspólnych spraw. Czy źle robimy, wytykając nieprawidłowości? Chyba nie. Jeśli będzie pan kontynuował ten tok dyskusji, to spotkamy się w sądzie – zapowiedział.

Paweł Galek

3 Responses to "Żydów przeprosił, sołtysów już nie chciał"

Leave a Reply

Your email address will not be published.