Żywy pomnik Jana Pawła II pierwszy raz w Rzeszowie

- Wszystko dzieje się dzięki ludziom prywatnym oraz instytucjom, które bezkosztowo pomagają w realizacji tego działa - mówi Katarzyna Kieler, zastępca dyrektora obozu. Fot. Marcin Żminkowski
– Wszystko dzieje się dzięki ludziom prywatnym oraz instytucjom, które bezkosztowo pomagają w realizacji tego działa – mówi Katarzyna Kieler, zastępca dyrektora obozu. Fot. Marcin Żminkowski

RZESZÓW. Stypendyści Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia przyjadą na obóz wakacyjny.

W tym roku od 17 do 28 lipca 900 stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia będzie poznawać nasze miasto oraz Podkarpacie. Rzeszów to już trzynaste miasto z kolei, w którym organizowany jest obóz.

Obóz integracyjno-formacyjny dla szczególnie uzdolnionej młodzieży odbędzie się pod hasłem „Bądź chrześcijaninem naprawdę” – informuje biskup Jan Wątroba na spotkaniu z dziennikarzami w Instytucie Teologiczno-Pastoralnym w Rzeszowie. – Liczymy na to, że niektórzy uczestnicy obozu podejmą studia na rzeszowskich uczelniach – mówi ks. Janusz Podlaszczyk, koordynator diecezjalny. Fundacja wspomaga młodzież z terenu całego kraju, pochodzenia wiejskiego i małomiasteczkowego, z rodzin będących w trudnej sytuacji materialnej. – To żywy pomnik, jaki wspólnymi siłami budują Polacy świętemu Janowi Pawłowi II – mówi ks. Podlaszczyk.

Obóz organizowany jest bez dotacji państwa. – Co roku otrzymujemy 7-8 mln zł od darczyńców – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, dyrektor obozu. – Rocznie potrzebujemy 12-13 mln zł, by utrzymać wszystkie stypendia. Najwięcej kosztują te studenckie – informuje ks. Kowalczyk. Stypendyści weryfikowani są co pół roku na podstawie wyników nauczania. Ponad połowa to młodzież z wielodzietnych rodzin. – Mamy chłopca, który pochodzi z rodziny, gdzie jest siedemnaścioro dzieci. To absolutny rekord – mówi ksiądz dyrektor. – Natomiast większość stypendystów to dziewczęta.

Fundacja oferuje realną pomoc młodzieży, która jest bardzo ciekawa świata. Ci młodzi ludzie mają swoje pasje i zainteresowania niemal ze wszystkich dziedzin życia nauki i kultury, a niektórzy z nich decydują się na wstąpienie do stanu duchownego.

Marcin Żminkowski

Leave a Reply

Your email address will not be published.